wulkanizacja Mosina
Ile kosztuje wulkanizacja w Poznaniu, a ile w Mosinie?
4 października 2018
Jak wygląda wymiana opon z czujnikami ciśnienia
Jak wygląda wymiana opon z czujnikami ciśnienia?
29 października 2018
Pokaż wszystkie
koło zapasowe w sprayu

Koło dojazdowe lub klasyczna opona zapasowa to nie jedyne  przedmioty na wypadek złapania gumy, które można znaleźć w bagażniku nowego auta. Producenci chcąc oszczędzać na dodatkowym wyposażeniu tną koszty, również te na wypadek awarii. Z tego względu nie powinno już zaskakiwać, że zamiast mniejszego lub większego koła, znajdziemy w bagażniku małą puszkę z napisem „koło zapasowe w sprayu”. Co kryje się pod nazwą rodem z kreskówek i czy pianka do opon może rywalizować z klasycznym gumowym zapasem?

Co to jest koło zapasowe w sprayu?

koło zapasowe w sprayu

Koło zapasowe w sprayu to nic innego jak łatka w formie aerozolu

Koło zapasowe w sprayu to nic innego jak specjalna pianka w puszce, którą w przypadku przebicia, aplikuje się przez wentyl opony do jej wnętrza. Wypełnianie opony pianką łata nieszczelność oraz nadaje oponie ciśnienie, a tym samym przywraca jej właściwości jezdne. Zestaw naprawczy do opon w sprayu uznaje się za alternatywę do stosowanych od lat pełnowymiarowych kół zapasowych oraz tzw. „dojazdówek”, czyli kół o mniejszej od oryginalnych średnicy.

Czy jednak łatka w sprayu to rozwiązanie, na które zawsze można liczyć? Niekoniecznie, ponieważ pianka do opon ma nieco inne założenie funkcjonalności od tych klasycznych rozwiązań.

  • Po pierwsze koło zapasowe w sprayu nie nadaje się do uszczelniania uszkodzeń boku opony. To problematyczne, ponieważ większość awarii ogumienia na drodze dotyczy właśnie bocznej części.
  • Po drugie pianka uszczelniająca nie może być stosowana w oponach niskoprofilowych, a tych na polskich drogach jest coraz więcej.
  • Po trzecie pianka do opon pozwala na naprawę uszkodzeń jedynie do 4-5mm. Większe przebicie nie zostanie załatane.

Koło zapasowe w sprayu opinie – wady i zalety awaryjnego uszczelniacza opon

Jak widać koło zapasowe w sprayu nie jest rozwiązaniem idealnym, co potwierdzają również negatywne opinie konsumentów. Nie należy zapominać, że nawet w najlepszym wypadku dojazdówka w sprayu nie zastąpi tej prawdziwej. Nie mniej uszczelniacz do przebitych opon ma swoje zalety i to całkiem sporo.

spray do opon

Koło zapasowe w sprayu nie przyda się w przypadku opon niskoprofilowych

Zalety i mocne strony opony w sprayu

Największą zaletą pianki w sprayu jest jej cena. Za pojemnik zapłacimy od 20 do 40 zł. To niewiele jeśli porównamy tę kwotę z ceną dodatkowej opony lub koła dojazdowego. Jest też łatwo dostępna, znajdziemy ją praktycznie na każdej stacji.

Inna mocną stroną tego rozwiązania jest fakt, że awaryjny uszczelniacz opon sprawdzi się idealnie w przypadku małych dziur powstałych w bieżniku. Stosując zapas w sprayu oszczędzimy czas i siły potrzebne na uciążliwą wymianę opony. Nie ma tu jednak co ufać producentom, zapewniającym że ich koło zapasowe w sprayu jest w stanie wypełnić dziurę nawet do 5 mm. To się  w większości przypadków nie uda.

Wożenie samej pianki w sprayu to niezaprzeczalna oszczędność miejsca w aucie. Jeśli zdecydujemy się zrezygnować z ogumienia zapasowego na rzecz puszki aerozolu, co nie jest dobrym pomysłem, mamy praktycznie cały bagażnik do dyspozycji i około 15 kilogramów wagi auta mniej. Tyle bowiem waży przeciętne koło zapasowe z felgą.

Wady i słabe strony zapasówki w sprayu

Oprócz ograniczeń płynących z samych założeń zastosowania, zapasówka w sprayu posiada też inne cechy, które stawiają ja niżej od tej klasycznej – gumowej. Przede wszystkim wypełnienie opon pianką nie gwarantuje uzyskania odpowiedniego ciśnienia, to z kolei sprawia, że musimy poruszać się z ograniczoną prędkością, żeby nie uszkodzić opony.

Problemem może być też wulkanizator. Uszczelnienie opony za pomocą sprayu wymaga późniejszego czyszczenia ogumienia. Nie każdy zakład jest do tego chętny, ze względu na czasochłonność procesu i stosunkowo niewielkie pieniądze jakie można za tę usługę otrzymać.

Koło zapasowe w płynie czy w piance?

Awaryjne uszczelniacze mają różną formę, niezależnie od sposobu w jakie się je dozuje czy pojemności opakowania. Na rynku dostępna jest zarówno pianka do opon jak i zapas w postaci płynnej cieczy. Oba te rozwiązania dozowane są sprayem z puszki, natomiast ich skuteczność jest różna.

Wiele zależy od producenta, nie mniej większą skuteczność osiąga pianka do opon.   

Spray do opon bezpośrednio z puszki czy z kompresora?

Uszczelniacze do opon w sprayu można podzielić na dwie grupy ze względu na metodę aplikacji – te aplikowane z puszki i te przy pomocy kompresora. O ile w samym składzie preparatów trudno znaleźć z tego względu jakieś różnice, o tyle efekt wypełnienia gumy powietrzem jest już bardzo różny.

Uszczelniacze do opon w aplikowane bezpośrednio z puszki

zestaw naprawczy

Zestaw naprawczy do opon w sprayu z kompresorem zapewnia wyższą końcowa wartość ciśnienia

Ten rodzaj uszczelniacza wprowadza się do wnętrza opony bezpośrednio wężykiem z puszki. Aerozol należy silnie wstrząsnąć przed użyciem. Opona musi być ułożona w takie sposób, żeby wentyl znajdował się na dole. Wężyk dołączony do uszczelniacza posiada specjalną końcówkę, którą należy wkręcić w zawór przebitej opony, a następnie wpuścić całą zawartość puszki do wnętrza. Pianka naprawcza do opon uszczelnia dziurę, a ciśnienie aerozolu pompuje oponę.

Kiedy puszką od koła zapasowego w sprayu będzie już pusta, należy odłączyć wężyk. Teraz ważne jest odpowiednie rozprowadzenie pianki we wnętrzu opony. W tym celu należy przejechać od 4 do 5 km z prędkością poniżej 40 km/h.  Dokładna odległość i maksymalna prędkość zależą od indywidualnych wytycznych producenta.

Uszczelniacze do opon w aplikowane bezpośrednio z puszki mają jeden podstawowy minus – niskie ciśnienie, którym zostanie nabita opona. Dodatkowo bez wizyty na stacji benzynowej nie sprawdzimy dokładnego ciśnienia jakie zostało wtłoczone. Małe szanse, że w oponie znajdzie się powietrze o wartości ciśnienia przekraczającej jeden Bar. Lepsze efekty otrzyma się stosując uszczelnienie do opon za pośrednictwem kompresora podłączanego do samochodowego gniazdka 12V.

Uszczelniacze do opon aplikowane za pomocą kompresora

Zestaw naprawczy do opon, dodawany przez producentów do nowych aut, zwykle składa się z dwóch elementów:

  • Pianki uszczelniającej
  • Kompresora 12V
Łatka w sprayu

Łatka w sprayu pomoże na drobny gwoźdź, wkręt czy śrubę w oponie

Oponę ustawiamy w taki sposób, żeby dziura znajdowała się na górze. Jeśli w gumie nadal znajduje się element odpowiedzialny za przebicie, taki jak gwóźdź, wkręt czy śruba nie należy go usuwać. Działa jak korek, a po wyjęciu może okazać się, że powstały otwór będzie zbyt szeroki do naprawy.

Piankę do opon zawartą w zestawie naprawczym należy podłączyć bezpośrednio do wentyla opony. Przewody kompresora trzeba rozwinąć – kabel zasilający połączyć do gniazdka w samochodzie, natomiast wężyk ciśnieniowy do puszki ze sprężonym uszczelniaczem. Wszystko powinno odbywać się przy wyłączonym silniku.

Następnym etapem naprawa przebitej opony samochodowej przy pomocy koła zapasowego w sprayu jest uruchomienia silnika auta, a tym samym kompresora. Pianka do opon wraz z powietrzem powinna być wtłaczana do wnętrza opony, aż wskaźnik ciśnienia zacznie pokazywać wartość rekomendowaną dla danego ogumienia – najczęściej 2-2,5 Bara.

Dalej postępować należy podobnie jak w przypadku pianki rozprowadzanej bezpośrednio sprayem  – wolna jazda przez kilka kilometrów.

W przypadku kiedy po upływie kilkunastu minut pompowania ciśnienie w oponie nadal nie rośnie, a nawet spada, jedynym rozwiązaniem, które pozostanie będzie koło dojazdowe lub laweta.

Ograniczenia przy kole zapasowym w sprayu

Decydując się na koło zapasowe w sprayu trzeba być świadomym jego ograniczeń na drodze.

  • Przede wszystkim nie należy przekraczać prędkości 80 km/h, nawet jeśli ciśnienie w oponie jest dokładnie takie jak powinno.
  • Wystrzegać się gwałtownego przyspieszania i hamowania oraz nagłych manewrów jak wyprzedzanie czy wchodzenie ostro w zakręty
  • Koło zapasowe w sprayu pozwala na tymczasową naprawę opony. Konieczna jest wizyta u wulkanizatora w celu przeprowadzenia kompleksowej naprawy.
  • Maksymalną odległość jaką można przejechać na kole zapasowym w sprayu zależy w dużej mierze od uszkodzenia. Najczęściej na opakowaniu pianki do opon widnieje 40km. W rzeczywistości nie warto ryzykować pokonywania odległości większych niż 10-15km, a wiec do najbliższego wulkanizatora.

Spray do opon? Tak, ale…

Spray do opon nie jest produktem, które w pełni może zastąpić ogumienie awaryjne w postaci „dojazdówki” lub klasycznego koła zapasowego. Ma szereg ograniczeń i wad, co sprawia, że nadaje się do zastosowania tylko przy określonych uszkodzeniach. Koło zapasowe w sprayu to jednak coś więcej niż pianka do opon. W niejednym przypadku awaryjny uszczelniacz pozwoli nam oszczędzić czas potrzebny na wymianę opony lub koszty związane z wezwaniem pomocy drogowej. Dojazdówka w sprayu powinna leżeć jednak obok dojazdówki z gumy.

Koło zapasowe w sprayu. Więcej niż pianka do opon
4.5 (90%) 4 votes
Jacek Smogur
Jacek Smogur
Bloger, pasjonat motoryzacji. W wolnych chwilach szuka nowinek i faktów z dziedziny auto-moto i stara się przetłumaczyć je na język polski.

4 Komentarze

  1. Marek napisał(a):

    Fajna fotka do artykułu, A poza tym to zapas w sprayu jest syfem strasznym. Z czego oni to produkują, ze tak śmierdzi?

  2. Maxymalny napisał(a):

    ile kilometrów mozna przejechać na kole zawodowym w sprayu? i jak to jest z tym czyszczeniem? Trudne czy nie trudne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *